|
W
wieku 14 lat podjął pracę jako animator u Disneya. Był
konsultantem przy produkcji takich animowanych seriali,
jak „Simpsonowie” oraz „King of the Hill”. Od listopada
możemy oglądać jego najnowszy film „Iniemamocni”.
Nie tylko o mocnych stronach „Iniemamocnych” rozmawiamy
z Bradem Birdem reżyserem i scenarzystą filmu.
Jakie są najmocniejsze strony „Iniemamocnych”
Uważam, że najważniejszy element „Iniemamocnych” to
historia rodziny, uczącej się trudnej sztuki zachowania
równowagi pomiędzy indywidualnymi, osobistymi potrzebami
a wzajemnymi bardzo silnymi uczuciami – tłumaczył swe
zamiary Bird. – To także opowieść o superbohaterach
odkrywających swe zwykłe, bardzo ludzkie pokłady
osobowości. Chciałem połączyć w harmonijną całość te dwa
na pozór odległe od siebie światy: świat pełen odwołań
do popkultury, szpiegowskich gadżetów, nadzwyczajnych,
ponadludzkich zdolności i demonicznych siewców zła, oraz
zwyczajny świat, gdzie centralnym punktem jest rodzina.
Tu najważniejszym wyzwaniem jest być dobrym mężem, dobrą
żoną, czy dobrym rodzicem, siostrą albo bratem, czy też
to, by się dobrze zestarzeć. A przede wszystkim – nie
zaprzepaścić tej rodzinnej więzi, narażonej na tyle
ciężkich prób i wstrząsów.
Jak układała się współpraca ze studiem Pixar?
Pixar to doprawdy stowarzyszenie geniuszy. Nie raz i nie
dwa widziałem spojrzenia, które mówiły : „Czy ten facet
w ogóle wie, o co pyta?” Ale nikt sobie nie odpuszczał,
i nigdy nie słyszałem w odpowiedzi, że „to niemożliwe”.
Wszyscy zastanawiali się nad tym, jak niemożliwe uczynić
możliwym. I zawsze znajdowali rozwiązanie.
Do roli Boba Parra wybrałeś aktora Craiga T. Nelsona,
zaś w swoistym hołdzie dla dzisiejszych matek w roli
żony Boba obsadziłeś Holly Hunter. Dlaczego zdecydowałeś
się właśnie na tych aktorów?
Gdy słyszysz jego głos (Craiga T. Nelsona) niemal od
razu widzisz potężne ciało jego bohatera. I jest w tym
głosie jeszcze coś: poczucie straty, pewna melancholia.
A o to nam właśnie chodziło. Holly wydała mi się idealna
do roli osoby wrażliwej, która jednocześnie nigdy się
nie załamuje. Znam ją nieźle i wiem, że w jej
osobowości, także jako człowieka, a nie tylko aktorki,
zawarta jest prawdziwa twardość: Holly po prostu jest
nie do pokonania
Jak określisz pozostałych członków rodziny?
Viola ma problemy typowe dla nastolatki: nie czuje się
już dzieckiem, a nie jest jeszcze dorosła. To mało
komfortowa i naprawdę frustrująca sytuacja. Dlatego
niewidzialność to, moim zdaniem, jak najbardziej
odpowiednia dla niej właściwość. Z kolei Maks potrafi
poruszać się z szybkością błyskawicy. Kto zna dzieciaki
w jego wieku, ten z pewnością wie, że jest to dla nich
bardzo charakterystyczne. Po prostu nie sposób za nimi
nadążyć! Co do Jack-Jacka to jedno na razie jest pewne:
jak do tej pory jest najnormalniejszy z całej tej
rodziny. A w przyszłości? Może będzie kombinacją taty i
mamy. Na to się chyba zanosi.
Jest jeszcze Samuel L. Jackson....
Nikt nie jest obecnie w Hollywood bardziej „cool” niż
Samuel. Jego głos jest nie do podrobienia. Potrafi być
twardy jak stal i właściwie w tym samym momencie wręcz
łagodny. Animatorzy uwielbiają pracę z nim, ponieważ
jego występy są pełne delikatnych niuansów.
Jak wygląda filmowy świat Iniemamocnych?
Postanowiliśmy nawiązać do lat 60., pamiętając o tym, że
właśnie wtedy nastąpiła wielka eksplozja opowieści o
superbohaterach – mówił reżyser. – Chcieliśmy osiągnąć
efekt komiczny, zderzając ówczesną wizję tego, jak świat
będzie wyglądał za 40 czy 50 lat, z naszą dzisiejszą o
tym wiedzą
DD
|