|
Film o dwóch panach, którzy kochają się w jednej
kobiecie, byłby klasyczną komedią romantyczną, gdyby nie
wzięli się za niego Francuzi. Znani specjaliści od spraw
damsko-męskich pokazali, że miłość kryje się w
niuansach, a oni w tej dziedzinie są mistrzami.
"Męskie sekrety" opowiadają historię zawartej w
niezwykłych okolicznościach przyjaźni. Antoine (Daniel
Auteuil) wracając wieczorem z pracy w restauracji ratuje
życie mężczyźnie próbującemu popełnić samobójstwo (José
Garcia). Okazuje się, że przyczyną nieudanego zamachu na
życie był zawód miłosny. Antoine postanawia więc
odnaleźć Blanche (Sandrine Kiberlain), kobietę, która
złamała serce jego nowemu przyjacielowi, by w ten sposób
przywrócić mu chęć do życia.
Gdy facet chce pomóc innemu facetowi zdobyć kobietę, to
nie może z tego wyjść nic dobrego. Zwłaszcza jeśli
bierze się za to Daniel Auteuil. W filmie gra on pełnego
dobrych chęci 40-latka, który postanawia ułożyć życie
nieudacznikowi Louisowi. Antoine jest gotów zrobić dla
niego wszystko – począwszy od załatwienia mu pracy, a
skończywszy na skłonieniu do powrotu Blanche. O ile
jednak bez trudu udaje mu się oszukać szefową
restauracji, co do doskonałych kwalifikacji swojego
przyjaciela, o tyle trudniej jest wykonać to drugie
zadanie. Zwłaszcza, że gdy poznaje Blanche zakochuje się
w niej bez pamięci.
Jak wiadomo Daniel Auteuil nie grzeszy urodą, jednak w
filmie miłość dodaje mu skrzydeł. W roli Antoine’a jest
zabawny, czarujący i opiekuńczy, aż w końcu ze
zdziwieniem odkrywamy, że może on być również
atrakcyjnym mężczyzną, co zdecydowanie należy przypisać
jego wybitnym zdolnościom aktorskim. Bez trudu uwodzi
Blanche, która obdarza go miłością i zaufaniem. Zdaje
sobie jednak sprawę, że w końcu prawda wyjdzie na jaw. I
tu pojawia się problem lojalności. Czy powinien
zrezygnować ze swojego szczęścia w imię męskiej
przyjaźni?
Twórcy nie bardzo wiedzieli jak sobie poradzić z tym
dylematem i nie udało im się go przekonująco pokazać na
ekranie. Toteż końcówka filmu zdecydowanie odstaje
poziomem od reszty. Świetnie zarysowane postaci,
postępują jakby wbrew sobie, co prowadzi wprawdzie do
szczęśliwego, ale mało prawdopodobnego finału.
Mimo wszystko "Męskie sekrety” dobrze się ogląda na
dużym ekranie. Miłosne podboje dwóch przyjaciół zostały
przedstawione w zabawny sposób, a wszyscy aktorzy
stanęli na wysokości zadania. W tym filmie nawet
niekonsekwencja twórców ma swój urok.
Gemini
o filmie |