|
Niemcy po raz kolejny postanowili rozliczyć się ze swoją
niechlubną przeszłością. Film "Upadek", opowiadający o
ostatnich dniach życia Adolfa Hitlera, pokazuje naszych
zachodnich sąsiadów takimi, jakimi chcieliby siebie
widzieć. Nie powinien zatem dziwić fakt, że to właśnie
ten obraz został zgłoszony jako kandydat do Oscara w
kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.
Akcja "Upadku" rozgrywa się głównie w bunkrze Hitlera
pod kancelarią Trzeciej Rzeszy, skąd otoczony przez
nieprzyjacielskie wojska Führer (Bruno Ganz) dowodzi
resztkami swojej armii. Ostatnie dni życia niemieckiego
przywódcy ukazane są z perspektywy jego osobistej
sekretarki - dwudziestokilkuletniej Traudl Junge (Alexandra
Maria Lara), która pracowała na tym stanowisku od
listopada 1942 roku aż do samobójczej śmierci Hitlera 30
kwietnia 1945 roku.
"Upadek" to z pewnością dobrze nakręcony obraz, ale nie
z tego powodu zasługuje na szczególną uwagę. Możemy w
nim zobaczyć bowiem inną, bardziej ludzką twarz Hitlera.
Patrząc na niego oczami młodej kobiety pozwalamy się
uwieść jego charyzmie, dostrzegając dramat człowieka,
którego myśli o potędze legły w gruzach. Obserwujemy też
pogłębiającą się chorobę psychiczną Führera, który nie
chce przyjąć do wiadomości, że w tej wojnie poniósł
klęskę, a wraz z nim - całe Niemcy.
Jednak to nie Hitler, a właśnie naród niemiecki jest tak
naprawdę głównym bohaterem "Upadku". Oliver Hirschbiegel
przedstawia swoich rodaków jako oszukanych i zdradzonych
przez ukochanego przywódcę, który w obliczu klęski bez
skrupułów poświęca życie milionów berlińczyków, nie
zgadzając się na ich ewakuację. - Naród niemiecki sam
wybrał swój los. Teraz poderżną im gardziołka! - mówi w
filmie Joseph Goebbels (Ulrich Matthes) i nie sposób się
nie zgodzić z jego okrutnymi słowami. Tylko, czy Niemcy
rzeczywiście zasłużyli na tak straszliwą karę?, zdają
się pytać twórcy.
Zamordowanie 6 milionów Żydów w obozach koncentracyjnych
to w tym obrazie sprawa marginalna, ale oczywiście nie
sposób było jej uniknąć. Starsza i już bardziej
doświadczona życiowo Traudl Junge próbuje wytłumaczyć
siebie oraz miliony swoich rodaków, którzy dopuścili do
władzy Hitlera, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji
swoich czynów. - My też zostaliśmy oszukani - twierdzą
Niemcy.
"Upadek" to lektura obowiązkowa dla tych, którzy
interesują się historią II Wojny Światowej. Chociaż
obiektywizm nie jest z pewnością mocną stroną tego
dzieła, znakomicie pokazuje ono, jak różnie reagowali
Niemcy w obliczu zbliżającej się klęski i pozwala
zrozumieć stan niemieckiej "duszy".
Gemini
o
filmie
|