|
Wojnar –
zamożny mieszkaniec małego miasteczka, urządza córce
wystawne wesele. Zgodnie z „polską tradycją” impreza
przybiera charakter pokazowy. Kiedy zabawa rozkręca się
na całego, panna młoda dostrzega wśród gości
weselnych kamerzystę, swojego byłego chłopaka, którego
nadal kocha. Wcześniej ustalony scenariusz wesela
zaczyna wymykać się spod kontroli ojca. Chęć pokazania
się przez gospodarza z jak najlepszej strony doprowadza
do katastrofy.
„Wesele” to realistyczna komedia tragiczna. Opowieść o
miłości i o pieniądzach. A właściwie o miłości do
pieniędzy. Uniwersalność historii tkwi w precyzyjnym
osadzeniu akcji w konkretnej przestrzeni współczesnej,
prowincjonalnej, południowo-wschodniej Polski.
Podkarpacie to specyficzny region. Bez obcego kapitału,
zdany sam na siebie. Ludność jest tu zaradna, każdy
wszystko potrafi sam naprawić.
W takim też tanim, brzydkim ale za to praktycznym
otoczeniu dzieje się akcja „Wesela”. Słyszymy jak grzyb
je ściany zakamarków remizy, jak skrzypią zmurszałe
deski stodoły oraz jak syczą przestarzałe górnopłuki.
Tylko Audi TT jest z kosmosu. To jedyny błyszczący
przedmiot w filmie. Obiekt zazdrości i pożądania. Symbol
świata, do którego dążą. Życia którego pragną
Film ma kilka warstw. Ta podstawowa, skierowana do
masowego, nastawionego na rozrywkę widza zawiera
logicznie skonstruowaną, trzymającą w napięciu fabułę;
żywy tok narracji, humor oraz grozę, jasne motywacje
działań bohaterów i zabawne dialogi. Zawiera także
proste przesłanie, że pieniądze szczęścia nie dają.
Albo, że chytry dwa razy traci. Że nigdy nie jest tak
źle, żeby nie mogło być gorzej… Warstwy właściwe
zawierają aluzje, cytaty, skojarzenia i całą gamę
bezlitosnej obserwacji obyczajowej.
z mat. dystrybutora
MEWA |