|
Bardzo miła
niespodzianka. Stanowczo najlepszy (może obok
„Adaptacji”) film na podstawie scenariusza Charliego
Kaufmana- wielkiego "oryginała" współczesnego kina.
Serwuje on nam tutaj (wraz z reżyserem Michaelem Gondry)
kolejną szaloną podróż po zakamarkach ludzkiego umysłu.
Przeciętny, zmęczony życiem urzędnik Joel (świetny Jim
Carrey) spotyka pewnego dnia na swej drodze (niby to
zupełnie przypadkowo) Clementine (równie dobra Kate
Winslet)- ekscentryczną dziewczynę, zmieniającą fryzury,
równie szybko jak chłopaków. Trudno o bardziej
niedobraną parę, a jednak dochodzą szybko do
porozumienia, we wspólnym poczuciu deja vu, są pewni, że
to nie jest ich pierwsze spotkanie…..
Początek jest klasyczny. Ot, kolejna komedia
romantyczna. Nie mija jednak 10 minut introdukcji, kiedy
poznajemy, dlaczego scenarzystą tego filmu jest Charlie
Kaufman. Oto
okazuje się, że oboje z kochanków skorzystali onegdaj z
usług pewnej firmy, która oferuje dowolny wymaz pamięci,
w tym nieudanych związków. Joel przez przypadek
dowiaduje się, że Clementine już to zrobiła i sam ze
złości i żalu poddaje się zabiegowi. Tu jednak powstaje
komplikacja, bo w połowie zabiegu (głębokiego snu),
bohater postanawia zachować jedno, najcudowniejsze
wspomnienie. Od tej chwili towarzyszymy bohaterowi w
podróży przez jego wspomnienia. Ale cóż za fantastyczna
jest to podróż ! Skaczemy w czasie (łącznie z latami
dzieciństwa bohatera), mijamy tysiące postaci, które
wciąż przechodzą różnorakie metamorfozy. Nie
przyzwyczajony widz, może poczuć się nieco zagubiony,
ale nie traci zainteresowania, jak to wszystko się
skończy. A kończy się dobrze, (choć nie cukierkowo) Film
Godry’ego i Kaufmana to nic innego jak szalenie
oryginalna i mądra zarazem komedia, opowieść o tym jak
trudno być ze sobą, ale też jakże warto o to walczyć.
Recenzja
by KOS
|